Wełna często trafia do jednej szufladki. „Wełniany” – i właściwie tyle. Tymczasem pod tą nazwą kryje się wiele różnych włókien, a ich pochodzenie ma znaczenie dla tego, jak materiał będzie się zachowywał i jakie będzie dawał odczucie w dotyku.
Jednym z nich jest wełna jagnięca, ceniona przede wszystkim za swoją delikatność i lekkość. To właśnie z niej powstają między innymi szale, które dobrze sprawdzają się na początku jesieni – kiedy rano jest już chłodno, ale nie potrzebujemy jeszcze ciężkich, zimowych dodatków.
W nowych szalach John Hanly znajdziemy wiele przykładów tego, jak ciekawie można wykorzystać wełnę jagnięcą: od klasycznych krat po bardziej spokojne, inspirowane irlandzkim krajobrazem zestawienia kolorów.
Co właściwie oznacza „wełna jagnięca”?
Wełna jagnięca, określana również jako lambswool, pochodzi z pierwszego strzyżenia młodej owcy. Włókna są wtedy zazwyczaj cieńsze i delikatniejsze niż te pozyskiwane od dorosłych zwierząt.
I właśnie na tym polega jedna z najważniejszych różnic.
Nie każda wełna jest taka sama. Jej właściwości zależą między innymi od gatunku owcy, grubości włókna, sposobu przędzenia i późniejszej obróbki.
Dlatego określenie „wełna jagnięca” mówi nam coś konkretnego o surowcu, z którego wykonano materiał.
Wełna jagnięca a zwykła wełna – jaka jest różnica?
Najprościej można powiedzieć, że wełna jagnięca jest zazwyczaj delikatniejsza i bardziej miękka od standardowej wełny owczej.
Nie oznacza to jednak, że zwykła wełna jest gorsza. Po prostu poszczególne rodzaje wełny mają inne zastosowania.
Wełna pozyskiwana od dorosłych owiec może mieć nieco grubsze włókna, dzięki czemu jest bardzo trwała i dobrze sprawdza się w cięższych tkaninach, płaszczach, kocach czy grubych swetrach.
Wełna jagnięca jest natomiast chętnie wykorzystywana do produkcji rzeczy, które mają być lekkie i przyjemne w kontakcie ze skórą.
Dlatego tak dobrze sprawdza się w szalach i innych dodatkach noszonych blisko szyi.
W skrócie:
| Wełna jagnięca | Wełna owcza |
|---|---|
| pochodzi z pierwszego strzyżenia młodej owcy | pozyskiwana z kolejnych strzyżeń |
| zwykle cieńsze włókna | włókna mogą być grubsze |
| delikatna i miękka | bardzo trwała i odporna |
| lekka | może być cięższa |
| świetna na szale i delikatne dzianiny | często stosowana w grubych dzianinach i tkaninach |
Warto jednak pamiętać o słowie „zwykle”. Sama nazwa rodzaju wełny nie wystarczy, żeby ocenić jakość konkretnego produktu. Liczy się cały proces – od surowca po gotową tkaninę.

Dlaczego wełna jagnięca jest tak przyjemna w dotyku?
Dużo zależy od grubości włókien.
Im cieńsze włókno, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że będzie wyraźnie drażnić skórę. W przypadku wełny jagnięcej właśnie delikatność włókien jest jedną z jej najbardziej cenionych cech.
To ważne szczególnie w przypadku szali.
Szal nosimy bezpośrednio przy szyi, dlatego materiał ma zupełnie inne wymagania niż wełna wykorzystana na przykład do wykonania grubego płaszcza.
Nie chodzi tylko o to, żeby był ciepły. Powinien być również lekki, miękki i wygodny przez wiele godzin.
Czy wełna jagnięca grzeje?
Tak. Wełna jagnięca jest materiałem izolującym, dlatego dobrze sprawdza się w chłodniejsze dni.
Jednocześnie nie jest to materiał, który kojarzymy wyłącznie z mroźną zimą.
I właśnie dlatego szal z wełny jagnięcej jest bardzo dobrym dodatkiem na jesień.
Rano można owinąć go wokół szyi, w ciągu dnia schować do torby, a wieczorem ponownie wykorzystać. Nie zajmuje dużo miejsca i nie wymaga zmiany całej garderoby wraz ze spadkiem temperatury.
To jeden z tych elementów, które dobrze wpisują się w ideę ubierania warstwowego.
Wełna jagnięca dobrze pasuje do początku jesieni
Wrzesień jest trochę niewygodnym miesiącem dla garderoby.
Lato jeszcze się nie skończyło, ale poranki przypominają już o nadchodzącej jesieni. Nie zawsze potrzebujemy kurtki. Czasami wystarczy dodatkowa warstwa.
Właśnie wtedy dobrze sprawdza się szal z wełny jagnięcej.
Można połączyć go z koszulą, cienkim swetrem czy kardiganem. Jeśli temperatura wzrośnie, szal można zdjąć. Kiedy zrobi się chłodniej – wraca do swojej roli.
Nie trzeba więc budować całej garderoby od nowa. Wystarczy kilka rzeczy, które pozwalają reagować na pogodę.
Nowe szale John Hanly – irlandzka wełna w jesiennej odsłonie
W jesiennych nowościach Tartan i Wełna pojawiły się nowe szale z wełny jagnięcej marki John Hanly.
John Hanly to irlandzka rodzinna firma tekstylna, której historia sięga XIX wieku. W jej kolekcjach wełna spotyka się z charakterystyczną dla Irlandii kolorystyką i wzornictwem.
Wśród nowych szali znajdziemy między innymi kraty inspirowane szkockim krajobrazem, irlandzkimi wybrzeżami czy wrzosowiskami, ale również spokojniejsze zestawienia kolorystyczne.

Jak dbać o wełnę jagnięcą?
Delikatny materiał wymaga również delikatnego traktowania.
Przede wszystkim nie warto prać wełnianego szala po każdym użyciu. Wełna dobrze znosi wietrzenie, dlatego często wystarczy rozwiesić lub rozłożyć szal w przewiewnym miejscu.
Jeśli pranie jest konieczne, należy kierować się instrukcją producenta znajdującą się na metce. W zależności od konkretnego produktu zalecenia mogą się różnić.
Warto również pamiętać o kilku prostych zasadach:
- nie wykręcać mokrej wełny,
- nie suszyć jej na intensywnym słońcu,
- nie wieszać ciężkiego, mokrego szala w sposób powodujący jego rozciąganie,
- przechowywać go w suchym i przewiewnym miejscu,
- chronić wełnę przed molami.
Dobra pielęgnacja ma znaczenie szczególnie wtedy, gdy kupujemy rzecz z myślą o wielu sezonach.
Zobacz nowe szale z wełny jagnięcej John Hanly i wybierz wzór na nadchodzącą jesień.